Prognoza pogody na poniedziałek: pojawią się przelotne opady i burze, ale nie wszędzie. Na Śląsku do 26 stopni

Po wielu dniach panowania dość nudnej pogody z dużą ilością słońca i wysokimi jak na kwiecień temperaturami, wreszcie nadchodzą zmiany. Zapoczątkował je ciepły front atmosferyczny, który od rana przynosi opady i burze na zachodzie. W ciągu dnia opadów, a po południu burz, będzie przybywać, do wieczora ominą one jedynie obszar Warmii i Mazur, Podlasia, północne i wschodnie Mazowsze, Lubelszczyznę, padać po przejściu frontu nie powinno również na północnym zachodzie.
Sytuacja baryczna
Przez Polskę przechodzi system frontów atmosferycznych – najpierw ciepły, który około południa będzie nad dzielnicami centralnymi, a potem chłodny, wzdłuż którego uaktywnią się burze. Fronty związane są z zatoką niżu znajdującego się nad Morzem Norweskim. Ogólnie nad północnym Atlantykiem i Rosją przeważają obszary obniżonego ciśnienia, z kolei u naszych wschodnich sąsiadów i w rejonie Basenu Morza Śródziemnego dominują obszary wyżowe. Pozostajemy jeszcze w ciepłych masach powietrza polarnomorskiego, jednak nad Pomorze i dzielnice zachodnie po południu – po przejściu frontu chłodnego – zacznie się wkradać masa zdecydowanie bardziej rześka od strony Atlantyku. Poczujemy ją tak naprawdę najblizszej nocy.
Warto mieć przy sobie parasole
Środkowa część Warmii i Mazur, Podlasie, północna i północno-wschodnia część Mazowsza oraz częściowo Lubelszczyzna to regiony, gdzie deszczu nie musimy się dziś obawiać, zachmurzenie w tych regionach będzie małe i umiarkowane. Na Pomorzu Zachodnim i Środkowym po porannych opadach jeszcze przed południem zacznie się rozpogadzać, a deszczowa strefa odsunie się nad rejon Zatoki Gdańskiej. Około południa jednak z powrotem chmur przybędzie, ale bez deszczu, wieczorem rozpogodzenia do bezchmurnego nieba.
Tymczasem poranna strefa opadów znad Pomorza Środkowego, Wielkopolski i Dolnego Śląska, związana z ciepłym frontem atmosefrycznym, do południa obejmie rejon Zatoki Gdańskiej, Kujaw, dzielnic środkowych, Górnego Śląska i Małopolski. Burze jednak będą słaby, choć pozostawią po sobie strefy silniejszych opadów do 5-10 mm. Po przejściu frontu ciepłego od zachodu ma się ponownie przejaśniać i rozpogadzać. Jednak wczesnym popołudniem wskutek wejścia od Niemiec chłodnego frontu, któremu towarzyszyć ma wysoka energia chwiejności termodynamicznej do 1000-1300 J/kg, na Dolnym Śląsku i Ziemi Lubuskiej przybywać będzie komórek burzowych. W ciągu dnia rozwój konwekcji głębokiej spodziewany jest również w Wielkopolsce, na Śląsku Opolskim i Górnym, w Małopolsce, Kujawach i Pomorzu Gdańskim, a wieczorem również w centrum i zachodzie Warmii. Strefy burzowe, dzięki obecności uskoków wiatru: DLS 10-15 m/s, SRH 150 m2/s2, LLS 5-7 m/s, będą organizować się w multikomórki i klastry, którym towarzyszyć będą przede wszystkim silniejsze opady do 15-20 mm, grad do 1-2 cm średnicy i silniejszy wiatr do 70-80 km/h. Ze względu na wysokie CAPE burze będą również dość aktywne elektrycznie.
Będzie jeszcze bardzo ciepło
W rejonie Zatoki Gdańskiej, zachodzie Warmii i na wybrzeżu zachodnim będzie dziś najzimniej – 17-18 stopni. Nieco cieplej – do 19-20 stopni będzie na Pomorzu Zachodnim, Podlasiu, Mazowszu, w Górach Świętokrzyskich i Lubelszczyźnie. Poza tym 21-22 stopnie na Ziemi Łódzkiej, Pojezierzu Pomorskim, Ziemi Lubuskiej i Podkarpaciu, 23-25 stopni w Wielkopolsce, miejscami w Małopolsce i Górnym Śląsku do 26 stopni na południowym zachodzie. Wiatr umiarkowany, podczas burz okresami dość silny i porywisty, z kierunków południowych, od zachodu skręcający na zachodni i północno-zachodni.
Korzystny biomet utrzyma się dziś jedynie na Podlasiu, wschodzie Warmii i Mazowsza oraz na Lubelszczyźnie. Jednak w miarę zbliżającego się od zachodu frontu atmosferycznego biomet będzie ulegał pogorszeniu, zacznie boleć nas głowa, będziemy senni i rozdrażnieni. Na Pomorzu Zachodnim sytuacja będzie odwrotna – najpierw warunki biometeorologiczne niekorzystne, po południu w związku z poprawą pogodą staną się neutralne. Nad resztą kraju cały czas niekorzystne. Na południu i w Wielkopolsce dominować będzie odczucie bardzo ciepła i parności, na wschodzie i północy komfort termiczny, a w centrum, Podlasiu i krańcach zachodnich ciepło.
Noc z zanikającymi burzami i coraz zimniej
Wieczorem na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, w centrum, na Śląsku, w Małopolsce i Podkarpaciu przesuwająca się z zachodu na wschód strefa opadów deszczu oraz burz, które jednak będą stopniowo słabły. Na zachodzie ma być już pogodnie i do rana opady zanikną prawie wszędzie oprócz Podkarpacia. Po przejściu frontu czeka nas strefa przejaśnień i rozpogodzeń, ale będzie jednocześnie chłodniej – na północy tylko 5-6 stopni, cieplej na Śląsku, w Małopolsce, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie – 11-13 stopni. Wiatr słaby i umiarkowany, północno-zachodni i zachodni.

Źródło: Przyroda, Pogoda, Klimat

Reklamy

4 myśli na temat “Prognoza pogody na poniedziałek: pojawią się przelotne opady i burze, ale nie wszędzie. Na Śląsku do 26 stopni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s